sobota, 8 grudnia 2018

Zimowa majówka na Wielkiej Sowie

1 maja 2017 roku postanowiliśmy urządzić sobie pochód... na Wielką Sowę. Około godziny 8:30 przybyliśmy pociągiem z Wałbrzycha na przystanek w Ludwikowicach Kłodzkich, skąd wyruszyliśmy w górę szlakiem zielonym w kierunku Lisich Skał i przełęczy Kozie Siodło. Po kilkunastu minutach już z perspektywy solidnego wzniesienia mogliśmy podziwiać jeden z najbardziej imponujących obiektów inżynieryjnych na fenomenalnej linii Wałbrzych-Kudowa, a mianowicie zabytkowy wiadukt kolejowy w Ludwikowicach.

wiadukt w Ludwikowicach Kłodzkich

wiadukt w Ludwikowicach Kłodzkich

Po nieco ponad godzinie konsekwentnej wędrówki pod górę krajobraz zaczął się szybko zmieniać. Piękna słoneczna wiosna zaczęła ustępować miejsca równie pięknej, śnieżnej zimie.

zimowy maj

zimowy maj

Tu i ówdzie przebijały się atrakcyjne widoki...

widoki ze szlaku zielonego

... błękit niepodzielnie panował na niebie...

błękitne niebo

... aż w pewnej chwili ukazała się Sowa, a właściwie wieża widokowa na jej szczycie.

wieża widokowa na Wielkej Sowie

Choć to już maj, ścieżka wciąż utrzymała zimowe atrybuty.

ścieżka w bieli

Po ponad dwóch godzinach marszu dotarliśmy do przełęczy Kozie Siodło, na mapach oznaczanej także jako Czarny Niedźwiedź (888 m n.p.m.).

przełęcz Kozie Siodło

przełęcz Kozie Siodło

Z przełęczy ruszyliśmy w dalszą drogę szlakiem czerwonym (fragment głównego szlaku sudeckiego), przechodząc m.in. przez rozdroże pod Wielką Sową. Zima wciąż ani myślała dopuścić do głosu wiosnę, choć środkiem ścieżki spływał całkiem okazały strumyk, zasilany stopniowo roztapiającym się śniegiem.

czerwony szlak na Wielką Sowę

czerwony szlak na Wielką Sowę

rozdroże pod Wielką Sową


czerwony szlak na Wielką Sowę

W końcu, po ponad trzy i półgodzinnej wędrówce osiągnęliśmy szczyt Wielkiej Sowy. Jak się okazało, właśnie tego dnia odbywało się tu oficjalne otwarcie sezonu turystycznego w Górach Sowich, czy też raczej sezonu letniego. Na kilku stoiskach można było napić się kawy i herbaty, zjeść pieczoną kiełbaskę, czy też rozpieścić swe podniebienie domowymi wypiekami. Rzecz jasna, skorzystaliśmy z niektórych ww. możliwości :)

otwarcie sezonu letniego na Wielkiej Sowie

Po 30-40-minutowym odpoczynku pożegnaliśmy się z nadzwyczaj tego dnia tłoczną i gwarną Sową, kontynuując marsz szlakiem czerwonym, w kierunku schroniska... "Sowa".

zejście w kierunku schroniska "Sowa"

zejście w kierunku schroniska "Sowa"

schronisko "Sowa"

Można powiedzieć, że schronisko to stanowiło swoistą bramę do zimowej (tudzież wiosennej, zależy od perspektywy i kierunku wędrówki) aury. Poniżej zabudowań "Sowy" bowiem śnieg nagle zniknął nam z oczu. A przy położonym nieco dalej w dół schronisku "Orzeł" właściwie królowała już wiosna.

widok sprzed schroniska "Sowa"

widok sprzed schroniska "Sowa"

widok sprzed schroniska "Orzeł"

schronisko "Orzeł"

Za schroniskiem czekało nas ostre zejście do Przełęczy Sokolej. Na tym odcinku skupialiśmy się głównie na panowaniu nad nogami, które aż paliły się do biegu "z górki na pazurki" :)

Przełęcz Sokola

Po minięciu przełęczy mogliśmy nieco odetchnąć i wciąż cieszyć się kapitalnymi widokami.

Przełęcz Sokola okolice

Przełęcz Sokola okolice

Przełęcz Sokola okolice

Wielka Sowa jeszcze przez pewien czas wciąż była widoczna...

ponad Przełęczą Sokolą

ponad Przełęczą Sokolą

... my zaś trzymaliśmy się szlaku czerwonego, zmierzając do Jedliny Zdroju przez rozdroże pod Moszną i masyw Włodarza.

na szlaku do Jedliny Zdroju

na szlaku do Jedliny Zdroju

na szlaku do Jedliny Zdroju

na szlaku do Jedliny Zdroju

na szlaku do Jedliny Zdroju

Po dłuuugiej wędrówce, około godz. 15:45 dotarliśmy do przystanku kolejowego Jedlina Zdrój (nie wchodząc do samego miasta), gdzie mogliśmy wreszcie odpocząć w oczekiwaniu na szynobus do Wałbrzycha. Pierwszomajowy pochód uznaliśmy za zakończony :)

Jedlina Zdrój węzeł szlaków przy PKP

Jedlina Zdrój PKP

Jedlina Zdrój budynek dawnego dworca

Jedlina Zdrój PKP na peronie

Data wyprawy: 1 V 2017 r.
Długość trasy: 25 km 950 m
Czas przejścia: 7 godz. 7 min. (nie uwzględnia odpoczynku na Wielkiej Sowie)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza