czwartek, 18 lipca 2019

Gorce: letnia burza na Turbaczu

Niepierwszy już raz zdarzyło, że początek lata spędziliśmy w przepięknych Gorcach. Tak stało się też w 2019 roku. Jedną z wycieczek, którą mieliśmy okazję odbyć, była wyprawa na Turczacz od strony osiedla Koninki (część miejscowości Poręba Wielka). Prócz najwyższego szczytu Gorców odwiedziliśmy też m.in. Jaworzynę Kamienicką i widokową polanę na Turbaczyku. Ledwo umknęliśmy gorczańskiej burzy, a na swojej drodze spotkaliśmy m.in. owce na wypasie na Hali Długiej i... salamandrę plamistą, będącą symbolem Gorczańskiego Parku Narodowego.

Salamandra plamista, symbol GPN
Salamandra plamista, symbol GPN,
spotkana na szlaku niebieskim na Turbacz

Trasa: Koninki - Średnie (polana) - Czoło Turbacza - schronisko PTTK na Turbaczu - Turbacz - schronisko - Hala Długa - Jaworzyna Kamienicka - schronisko na Turbaczu - Czoło Turbacza - Kopieniec - Turbaczyk - Koninki

Wycieczkę naszą rozpoczęliśmy w Koninkach (część Poręby Wielkiej, gmina Niedźwiedź). Na południowym skraju osiedla znajduje się duży parking i wejście na teren parku narodowego. Wybrany przez nas tego dnia szlak niebieski to chyba najpopularniejsza, a zarazem najkrótsza trasa na najwyższy szczyt Gorców.

Wejście do GPN w Koninkach
Wejście do GPN w Koninkach

Początek podejścia
Początek podejścia

Polana Oberówka - miejsce biwakowe; pod koniec czerwca jeszcze puste
Polana Oberówka - miejsce biwakowe; pod koniec czerwca jeszcze puste

Polana Oberówka - miejsce biwakowe; pod koniec czerwca jeszcze puste
Polana Oberówka - miejsce biwakowe; pod koniec czerwca jeszcze puste

Nieco powyżej polany Oberówka spotkaliśmy zwinną salamandrę plamistą, którą za swój symbol przybrał Gorczański Park Narodowy. Salamandra najpierw zeszła nam z drogi, a później, wdrapawszy się na małą skarpę, zaczęła udawać, że... jej nie ma i zamarła w bezruchu :)

Salamandra plamista, symbol GPN,  spotkana na szlaku niebieskim na Turbacz
Salamandra plamista, symbol GPN, spotkana na szlaku niebieskim na Turbacz
polana Średnie
Polana Średnie

polana Średnie
Polana Średnie

Mniej więcej na wysokości polany Średnie pierwszy raz usłyszęliśmy niepokojące burzowe pomruki, powoli zaczęły się też zbierać coraz ciemniejsze chmury, co spowodowało, że znacznie przyspieszyliśmy marsz w kierunku Turbacza.

Końcowe podejście pod Czoło Turbacza
Końcowe podejście pod Czoło Turbacza

Końcowe podejście pod Czoło Turbacza, widoczne zbierające się chmury burzowe
Końcowe podejście pod Czoło Turbacza, widoczne zbierające się chmury burzowe

I tak oto wkroczyliśmy na Czoło Turbacza, ostatni punkt na trasie do schroniska pod Turbaczem.
Mimo dużego już zachmurzenia otworzył się przed nami imponujący widok na Halę Turbacz; mogliśmy też dojrzeć charakterystyczną Halę Długą.

Czoło Turbacza - tablica imformacyjna
Czoło Turbacza - tablica imformacyjna

Czoło Turbacz - tablica imformacyjna
Hala Turbacz

Hala Długa
Hala Długa

Tablica pamiątkowa na skale na Czole Turbacza
Tablica pamiątkowa na skale na Czole Turbacza

Na drugim końcu Hali Turbacz minęliśmy charakterystyczny ołtarz (zwany Szałasowym Ołtarzem), przy którym - jak głosi tablica informacyjna - ksiądz Karol Wojtyła po raz pierwszy odprawił mszę świętą, stojąc zwrócony twarzą do wiernych. Miało to miejsce 17 września 1953 roku.

Szałasowy Ołtarz na Hali Turbacz
Szałasowy Ołtarz na Hali Turbacz

Szałasowy Ołtarz na Hali Turbacz
Szałasowy Ołtarz na Hali Turbacz

Szałasowy Ołtarz na Hali Turbacz
Szałasowy Ołtarz na Hali Turbacz z Czołem Turbacza w tle

Burzowe grzmoty straszyły nas coraz częściej i głośniej, więc bez zbędnej zwłoki popędziliśmy w kierunku schroniska. Na miejscu zdążyliśmy jeszcze spojrzeć tylko na Halę Długą, po czym rozpętała się, krótkotrwała na szczęście ulewa.

Hala Długa tuż przed burzą nad Turbaczem
Hala Długa tuż przed burzą nad Turbaczem

Hala Długa tuż przed burzą nad Turbaczem
Hala Długa tuż przed burzą nad Turbaczem

A poniżej to samo ujęcie tuż po ustąpieniu burzy i opadów.

Hala Długa tuż po burzy nad Turbaczem
Hala Długa tuż po burzy nad Turbaczem

Hala Długa tuż po burzy nad Turbaczem
Hala Długa tuż po burzy nad Turbaczem

Samą ulewę przeczekaliśmy w schronisku pod Turbaczem, racząc się pewnym złocistym specjałem lokalnej produkcji ;) Przy budynku spotkaliśmy też kilka interesujących "zwierzaków".

Schronisko pod Turbaczem
Schronisko pod Turbaczem

Schronisko pod Turbaczem
Schronisko pod Turbaczem

Gorczańskie specjały
Gorczańskie specjały

Gorczańskie zwierzaki
Gorczańskie zwierzaki

Gorczańskie zwierzaki
Gorczańskie zwierzaki

Gorczańskie zwierzaki
Gorczańskie zwierzaki

Gorczańskie zwierzaki
Gorczańskie zwierzaki

Po ustąpieniu opadów ruszyliśmy na szczyt Turbacza, osiągając go po ok. 10 minutach od wyjścia ze schroniska. Z całą pewnością nie jest to najbardziej zapadający w pamięć gorczański wierzchołek, niemniej nie wypada go nie odwiedzić :)

W drodze na Turbacz
W drodze na Turbacz

Na szczycie Turbacza
Na szczycie Turbacza

Na szczycie Turbacza
Na szczycie Turbacza

Na szczycie Turbacza
Na szczycie Turbacza

Po powrocie do schroniska, tym razem bez zatrzymywania się w nim, skierowaliśmy się szlakiem czerwonym, a następnie zielonym na Jaworzynę Kamienicką z przejściem przez Halę Długą, na której jak za dawnych lat lat wypasane są owce.

Węzeł szlaków przy schronisku na Turbaczu
Węzeł szlaków przy schronisku na Turbaczu

Schronisko od strony Hali Długiej
Schronisko od strony Hali Długiej

Owce na Hali Długiej
Owce na Hali Długiej

Owce na Hali Długiej
Owce na Hali Długiej

Informacje o Hali Długiej
Informacje o Hali Długiej

W drodze na Jaworzynę
W drodze na Jaworzynę

W drodze na Jaworzynę
W drodze na Jaworzynę

W drodze na Jaworzynę
W drodze na Jaworzynę; ścieżka w prawo wiodłą na Kiczorę

W drodze na Jaworzynę
W drodze na Jaworzynę

Po niespełna trzech kwadransach od wyjścia ze schroniska dotarliśmy na Jaworzynę Kamienicką. Ze szczytu rozpościerały się malownicze widoki m.in. na Gorc. Charakterytycznym obiektem na Jaworzynie jest też Bulandowa Kapliczka poświęcona Matce Bożej.

Na Jaworzynie Kamienickiej
Na Jaworzynie Kamienickiej

Odpoczynek z widokiem - w oddali Gorc
Odpoczynek z widokiem - w oddali Gorc

Bulandowa Kapliczka na Jaworzynie Kamienickiej
Bulandowa Kapliczka na Jaworzynie Kamienickiej

Bulandowa Kapliczka; tuż obok niej po lewej - Gorc
Bulandowa Kapliczka; tuż obok niej po lewej - Gorc

Bulandowa Kapliczka
Bulandowa Kapliczka

Matka Boża, opiekunka kapliczki
Matka Boża, opiekunka kapliczki

Po chwili odpoczynku i nasyceniu się imponującymi krajobrazami ruszyliśmy w drogę powrotną do schroniska na Turczaczu tą samą trasą, którą dotarliśmy na Jaworzynę. Znów zaczęło zbierać się na deszcz, który ostatecznie zdążył nas dopaść na Hali Długiej. Na szczęście, tym razem obyło się bez błysków i grzmotów.

Kapliczka na wschodnim skraju Hali Długiej
Kapliczka na wschodnim skraju Hali Długiej

Hala Długa - widok ze wschodniego krańca
Hala Długa - widok ze wschodniego krańca;
po lewej widoczne schronisko na Turbaczu, po prawej - Czoło Turbacza

Nisko zawieszone chmury deszczowe,w oddali słoneczna Kotlina Nowotarska
Nisko zawieszone chmury deszczowe nad Gorcami, a w oddali słoneczna Kotlina Nowotarska

Bacówka GPN na Hali Długiej
Bacówka GPN na Hali Długiej; w oddali Czoło Turbacza

Deszcz, który dopadł nas na Hali Długiej, przeczekaliśmy w schronisku (znów się nam ono bardzo przydało tego kapryśnego dnia), po czym ruszyliśmy w drogę powrotną do Koninek.

Ostatnie spojrzenie na Halę Długą spod schroniska
Ostatnie spojrzenie na Halę Długą spod schroniska

Między Turbaczem a Czołem Turbacza; tu widoczny ten drugi szczyt
Między Turbaczem a Czołem Turbacza; tu widoczny ten drugi szczyt

Między Turbaczem a Czołem Turbacza; tu widoczny ten drugi szczyt
Między Turbaczem a Czołem Turbacza; tu widoczny ten drugi szczyt

Hala Długa widziana z Hali Turbacz
Hala Długa widziana z Hali Turbacz

Po przejściu przez Czoło Turbacza dotarliśmy do rozstaju szlaków niebieskiego (którym podążaliśmy rano z Koninek) i zielonego. Aby urozmaicić sobie drogę powrotną, wybraliśmy szlak zielony, co prawda dłuższy, ale dający nadzieję na dodatkowe atrakcje krajobrazowe. Tych co prawda nie było zbyt wiele, większa część szlaku wiodła bowiem przez las, jednak zarówno Turbaczyk i okalająca go rozległa polana, jak i wysoko położone tereny Koninek dostarczyły nam widoków zdecydowanie wartych zobaczenia.

Rozdroże pod Czołem Turbacza
Rozdroże pod Czołem Turbacza

Nisko osadzona mgła pod Czołem Turbacza. Jakże inaczej wyglądało to miejsce przed południem
Nisko osadzona mgła pod Czołem Turbacza. Jakże inaczej wyglądało to miejsce przed południem

Nisko osadzona mgła pod Czołem Turbacza. Jakże inaczej wyglądało to miejsce przed południem
Nisko osadzona mgła pod Czołem Turbacza. Jakże inaczej wyglądało to miejsce przed południem

Polana Lumierze, dziś już mocno zarośnięta
Polana Lumierze, dziś już mocno zarośnięta

Niepozorny szczyt Kopieniec
Niepozorny szczyt Kopieniec

Ku Turbaczykowi
Ku Turbaczykowi

Kapliczka zawieszona na drzewie
Kapliczka zawieszona na drzewie

Drogowskaz u podnóża Turbaczyka
Drogowskaz u podnóża Turbaczyka;
świetnie widoczne wszędobylskie muchy, które towarzyszyły nam
na wielu odcinkach wycieczki

Stojąc na polanie Turbaczyk
Stojąc na polanie Turbaczyk

Stojąc na polanie Turbaczyk
Stojąc na polanie Turbaczyk

Polana Turbaczyk
Polana Turbaczyk

Polana Turbaczyk
Polana Turbaczyk

Schody do nieba :)
Schody do nieba :)

Wchodząc do Koninek
Wchodząc do Koninek

Wchodząc do Koninek
Wchodząc do Koninek

W Koninkach nasza emocjonująca, kapryśna pogodowo gorczańska pętla dobiegła szczęśliwego  końca. Niewielkimi wiejskimi dróżkami zeszliśmy (szlak żółty) do centrum malowniczo położonej miejscowości, gdzie pozostało nam już tylko... spożycie kolacji.

Data wyprawy: 21 VI 2019 r.
Długość trasy: ok. 30 km
Czas przejścia: 9 godz. 55 minut

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Będzie nam bardzo miło, Drogi Czytelniku, Droga Czytelniczko, jeśli zostawisz tu swój komentarz :)