poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Cerkiew św. Paraskiewy w Kwiatoniu

Odwiedziny w łemkowskiej cerkwi pw. św. Paraskiewy w Kwiatoniu znalazły się na trasie naszej ponadtrzydziestokilometrowej wycieczki pieszej po wioskach i świątyniach Beskidu Niskiego między Wysową a Uściem Gorlickim (relacja w osobnym artykule), 10 IX 2019 roku. Cerkiew stoi zaledwie kilkadziesiąt metrów od głównej szosy przebiegającej przez Kwiatoń i jest z tejże szosy doskonale widoczna. Zakładaliśmy, że bydynek wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO obiektu obejrzymy z zewnątrz i po chwili ruszymy w dalszą drogę. Było już dosyć późno (ok. godz. 17:45), nie liczyliśmy zatem, że uda nam się zobaczyć cokolwiek więcej, mimo że skądinąd wiedzieliśmy, iż co do zasady kościoły i cerkwie „unesco-we” udostępniane są turystom nawet poza sezonem letnim (w ramach małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej).

Cerkiew św. Paraskiewy w Kwiatoniu
Cerkiew św. Paraskiewy w Kwiatoniu

Tymczasem, ledwie zbliżyliśmy się do cerkwi i wykonaliśmy jedno zdjęcie, a zauważyliśmy, że żwawym krokiem zbliża się do nas jakiś mężczyzna z pękiem kluczy. Po chwili nas dogonił i od razu zapytał, czy chcielibyśmy... zwiedzić świątynię w środku (okazało się, że wraz z żoną opiekuje się cerkwią na co dzień). Nie zastanawiając się ani chwili, odrzekliśmy, że z wielką przyjemnością. I tak oto dane nam było spędzić w Kwiatoniu znacznie więcej czasu, niż pierwotnie planowaliśmy, dzięki czemu bliżej poznaliśmy tutejszą cerkiew.


Spis treści:
  • Cerkiew, której miało nie być
  • Zarys najdawniejszych dziejów Kwiatonia i cerkwi św. Paraskiewy
  • Cerkiew w ostatnich trzech dekadach - przywracanie świetności
  • Podsumowanie. Informacje praktyczne

CERKIEW, KTÓREJ MIAŁO NIE BYĆ


W 1947 roku biskup tarnowski Jan Stepa wydał dekret o zabezpieczeniu opuszczonych cerkwi łemkowskich położonych na terenie tej diecezji. „Nieoficjalną” ochroną zostali również objęci duchowni grekokatoliccy, których na zlecenie NKWD ścigali funkcjonariusze UB – księża ci byli ukrywani w szeregach prezbiteriatu tarnowskiego i w kolejnych latach pracowali jako kapłani katoliccy, co, jak się sądzi, pozwoliło przynajmniej części z nich uniknąć sowieckich łagrów. Z kolei, na ziemie Beskidu Niskiego wysłanych zostało 20 księży „z zewnątrz”, którzy mieli za zadanie m.in. ratować pozostawione bez opieki świątynie.

Cerkiew w Kwiatoniu widziana z głównej drogi
Cerkiew w Kwiatoniu widziana z głównej drogi

Cerkiew w Kwiatoniu widziana z głównej drogi
Cerkiew w Kwiatoniu widziana z głównej drogi

W następstwie rozpoczętej wiosną 1947 roku akcji „Wisła” wiele tutejszych wiosek zostało całkowicie wysiedlonych, w innych pozostały 1-2 rodziny. Dramatyczna zawierucha nie ominęła również Kwiatonia. Po zakończeniu wysiedleń władze komunistyczne powołały terenowe grupy zadaniowe celem rozbierania, przenoszenia, a nierzadko po prostu niszczenia zachowanych świątyń, z których siłą rzeczy nikt już nie korzystał. Po „skutecznej” rozbiórce cerkwi w Regietowie Niżnym (1955 r.), oczy siewców zniszczenia skierowały się na Kwiatoń. Tu jednak nie poszło im tak łatwo, gdyż w obronie miejscowej świątyni stanęli ówczesny sołtys, ksiądz katolicki oraz (prawdopodobnie) „nowi” mieszkańcy wsi. Ich determinacja przekonała władze do rezygnacji z zaplanowanej rozbiórki, dzięki czemu bezcenny zabytek przetrwał, stanowiąc dziś „perłę architektury drewnianej” Beskidu Niskiego.

ZARYS NAJDAWNIEJSZYCH DZIEJÓW KWIATONIA I CERKWI ŚW. PARASKIEWY


Nazwa miejscowości pochodzi od polskiego przydomka Kwiaton – niewykluczone, że tak właśnie wołano na jednego z pierwszych stałych mieszkańców tych ziem. Pierwsze ślady osadnictwa człowieka ery nowożytnej w okolicach Kwiatonia datuje się na pierwszą połowę XIV wieku, a za beskidzkich pionierów uchodzi wędrowny lud Wołochów. Ponad sto później docierają tu Rusini z terenów dzisiejszej Ukrainy, którzy stopniowo mieszają się chłopami napływającymi tu z północy oraz ze Słowakami zapuszczającymi się w te strony z południa. Stopniowo tryb życia ludności staje się coraz bardziej osiadły, początkowo luźno ze sobą związane grupki ludzi z czasem zżywają się, wnosząc do lokalnego folkloru, a w szczególności języka, własne kulturowe wiano.

To Słowakom zawdzięczamy używane do dziś określenie grupy etnicznej – Łemkowie. Występujące w języku słowackim słowo lem (albo, tylko) stało się pierwotnie źródłem przezwiska, a następnie oficjalnej nazwy mieszkańców tych ziem.

Pierwszy spis powszechny w II Rzeczpospolitej, przeprowadzony w 1921 roku wykazał, że w Kwiatoniu mieszkało 258 grekokatolików i 3 rzymskich katolików. W 1932 roku cała ludność przeszła na prawosławie.

Wraz z rosnącą zamożnością osiadłej we wsi ludności pojawiały się pierwsze obiekty kultu religijnego. Dominującym wyznaniem było prawosławie, stąd też w krajobraz Beskidu Niskiego powoli zaczynały wpisywać się tak dziś charakterystyczne cerkwie. Punktem honoru mieszkańców danej wioski było bowiem to, aby posiadać własną świątynię.

Cerkiew w Kwiatoniu; widoczne zrekonstruowane w 2000 r. drewniane ogrodzenie i brama wejściowa
Cerkiew w Kwiatoniu; widoczne zrekonstruowane w 2000 r.
drewniane ogrodzenie i brama wejściowa

Z braku dokumentów najczęściej przyjmuje się, że cerkiew w Kwiatoniu została zbudowana w drugiej połowie XVII wieku, aczkolwiek obecnie można już też spotkać opinie, że w rzeczywistości może być ona znacznie starsza i że przed nią nie było we wsi żadnej wcześniejszej świątyni. Nad drzwami odkryto m.in. deskę z XVI-wiecznego ikonostasu (dziś stanowi przednią ścianę ołtarza), czy też – w 2010 roku – ikony z początku XVII wieku. W każdym razie budynek powstał jako świątynia trójdzielna (prezbiterium, nawa i kruchta, zwana też babińcem – każda z części na planie kwadratu) oraz zorientowana, czyli z prezbiterium ulokowanym od wschodu, a głównym wejściem od zachodu. Otoczona była drzewami lipowymi, służącymi jako naturalny piorunochron.

PIERWSZA WIEŻA NA ŁEMKOWSZCZYŹNIE I KOLEJNE PRZEBUDOWY


Co warte podkreślenia, pierwotnie świątynia kwiatońska nie miała tak charakterystycznych dziś wież. Czy możemy w ogóle wyobrazić sobie cerkiew bez tego elementu? Dopiero jednak w XVIII wieku II synod biskupów unickich w Przemyślu postanowił, że trójdzielny układ świątyni powinien być widoczny również z zewnątrz, co z kolei można było łatwo osiągnąć np. przez wzniesienie wież. I tak oto w 1743 roku wierni z Kwiatonia wzbogacają swoją cerkiew, dobudowując do istniejącego obiektu ów nowy symbol trójdzielności (taką datę wypatrzono na jednej z belek konstrukcji, istnieje wszak prawdopodobieństwo, że odnosi się ona do remontu nawet nieco starszej wieży). Czynią to jako pierwsi na całej Łemkowszczyźnie.

Wieże cerkwi w Kwiatoniu
Wieże cerkwi w Kwiatoniu

Kolejną ważną datą w historii budowli jest rok 1811, kiedy to cerkiew przechodzi duży remont pod kierunkiem mistrza ciesielskiego z Izb. Świątynia otrzymuje wówczas zakrystię, dobudowaną do prezbiterium od strony północnej. Wraz z tą inwestycją budynek osiąga swój ostateczny kształt, który możemy podziwiać do dziś.

Św. Paraskiewa z Ikonium (obecnie miasto na terenie zachodniej Turcji), patronka kwiatońskiej cerkwi, żyła na przełomie III i IV wieku. Imię otrzymała na pamiątkę męki Pańskiej, która dokonała się w piątek (a Paraskiewi to po grecku właśnie piątek). Była gorliwą głosicielką Słowa Bożego, piętnowała kulty pogańskie. Pochwycona przez pogan, przekazana wojskom cesarza Dioklecjana, torturowana i ścięta mieczem po tym, gdy nie chciała wyrzec się wiary w Chrystusa. Jest patronką ogniska domowego, pożycia rodzinnego, jest adresatką modlitw o zdrowie dla dzieci, udane uprawy; panny proszą ją o dobrego męża.

W latach 1903-1904 prowadzono prace wewnątrz cerkwi. Pochodzący z Podkarpacia artyści (M. Bogdański i A. Szajna) stworzyli wówczas wnętrze w stylu barokowym, projektując i wykonując polichromie, ikony w ikonostasie oraz snycerkę. W 1928 roku parafianie z Kwiatonia zdecydowali o wymianie pokrycia dachu z drewnianych gontów na blachę ocynkowaną. Z jednej strony znacznie ucierpiał na tym wygląd świątyni, z drugiej zaś strony zastosowana blacha nie okazała się tak trwałym materiałem, jak być może się spodziewano. Z czasem nowe pokrycie zaczęło rdzewieć, złączenia fragmentów blachy rozszczelniły się, powodując problemy z zalewaniem wnętrza. W kolejnych dekadach dokonywano napraw jedynie w krytycznych miejscach (większy remont w 1967 r.), starając się nie dopuścić do zniszczenia zdobień i wyposażenia świątyni.

CERKIEW W OSTATNICH TRZECH DEKADACH – PRZYWRACANIE ŚWIETNOŚCI


Dopiero w 1990 roku pojawiła się finansowa możliwość przeprowadzenia generalnego remontu budynku. W okresie kilkunastu miesięcy (dwa sezony letnie) wymieniono zniszczone fragmenty konstrukcji, a w miejsce nieszczęsnej blachy na dachu znów pojawił się drewniany gont (użyto ok. 66 000 „deseczek”). W roku 2000 mieszkańcy, na podstawie fotografii z początku XX wieku, odtworzyli pierwotne drewniane ogrodzenie obiektu wraz bramką wejściową, którymi zastąpiono betonowy murek, ustawiony w 1905 roku. W 2005 roku natomiast rozpoczęły się wieloletnie prace konserwatorskie wewnątrz cerkwi, które tocząc się etapami, trwają nieprzerwanie do dziś (przy czym remont części dostępnych dla wiernych ukończono w 2015 r.).

Wnętrze świątyni z perspektywy babińca
Wnętrze świątyni z perspektywy babińca

Fragment ikonostasu, w głębi widoczne prezbiterium, u góry XIX-wieczny żyrandol
Fragment ikonostasu, w głębi widoczne prezbiterium,
u góry XIX-wieczny żyrandol

Centralny fragment ikonostasu
Centralny fragment ikonostasu

W środku ikonostasu Chrystus Pantokrator (Władca Wszechświata)
W środku ikonostasu Chrystus Pantokrator (Władca Wszechświata)

Pamiątka po remoncie z 1811 roku, wykonana w 1904 r.
Pamiątka po remoncie z 1811 roku, wykonana w 1904 r.

Malowidło na suficie nad chórem: opieka Matki Bożej
Malowidło na suficie nad chórem: opieka Matki Bożej

Malowidło nad nawą główną
Malowidło nad nawą główną

Istotną zarówno dla Kwiatonia, jak i tutejszej cerkwi datą był rok 2013, gdy delegaci na sesję UNESCO zebrani w kambodżańskiej stolicy Phnom Penh zdecydowali o wpisaniu 16 drewnianych cerkwi w polskiej i ukraińskiej części Karpat (w tym świątyni kwiatońskiej) na listę światowego dziedzictwa (proces starań o wpis rozpoczął się w 2008 r.). Spowodowało to skokowy wzrost popularności i rozpoznawalności cerkwi wśród turystów z Polski i zagranicy; w ostatnich latach świątynię odwiedza między 21 a 25 tysięcy gości rocznie. Wciąż pełni ona również funkcje sakralne – jest kościołem filialnym rzymskokatolickiej parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Uściu Gorlickim, w którym przez cały rok odbywają się nabożeństwa.

PODSUMOWANIE. INFORMACJE PRAKTYCZNE


--> Cerkiew położona jest w Kwiatoniu tuż przy drodze lokalnej (między Uściem Gorlickim a Smerekowcem. Nie prowadzi do niej żaden znakowany szlak pieszy.

--> Planując przyjazd do Kwiatonia lepiej zdać się na własny środek lokomocji lub własne... nogi :) Nie ma co liczyć bowiem na komunikację publiczną. Trasa od przystanku autobusowego przy cerkwi św. Paraskiewy w Uściu Gorlickim do cerkwi w Kwiatoniu to niespełna 4 kilometry, można więc z powodzeniem pokonać ją pieszo. Droga przyjemna, ruch samochodowy niewielki.

--> Na co dzień opiekunem cerkwi jest pan Jan Hyra (tel. 660 105 342 lub 18 351 61 87; e-mail: janhyra@interia.eu). Z własnego doświadczenia wiemy, że chętnie udostępnia on budynek świątyni do zwiedzania nawet parze wędrowców docierającej na miejsce późnym popołudniem :)

--> Podstawowy harmonogram udostępniania cerkwi dostępny tutaj.

--> Informacje o aktualnym rozkładzie nabożeństw rzymskokatolickich w cerkwi na stronie parafii w Uściu Gorlickim.


[Zapraszamy również do innych drewnianych cerkwi łemkowskich w okolicy!]


Główne źródła:
  1. M. i J. Hyra, Perła architektury drewnianej. Cerkiew w Kwiatoniu, Kwiatoń 2018
  2. Beskid Niski. Przewodnik, oprac. zbiorowe, Pruszków 2019
  3. Materiały diecezji tarnowskiej o biskupie Janie Piotrze Stepie, https://diecezja.tarnow.pl/index.php/biskupi?id=2907
  4. Informacje ze strony parafii w Uściu Gorlickim, www.parafiauscie.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza